Lody Ekipa, czyli jak działa wolny rynek

lody ekipa jak działa wolny rynek lekcja życia

Lody Ekipa to marka lodów Koral przygotowana we współpracy z grupą Youtuberów i influencerów spod szyldu Ekipa Friza. Produkcja tych lodów okazała się strzałem w dziesiątkę. Friz tylko w marcu przytulił milion złotych.

Dlaczego ludzie biją się o lody?

Dlaczego papierki po tych lodach stoją za kilkaset lub kilka tysięcy złotych na Allegro?

I jaki to ma związek z wolnym rynkiem?

 

Jestem kimś, kogo śmiało można określić mianem zgreda. W Stanach mówi się na to boomer. Nie nadążam za technologiami, nie śledzę trendów, w większości przypadków mam hype i modę w dupie.

Noszę ciuchy, w których mi wygodnie.

Jem żarcie, które mi smakuje.

Oglądam filmy, które mi się podobają.

Ta zasada kosztowała mnie jakieś 28 milionów złotych. Jak?

Dawno temu, kiedy BitCoin kosztował 1$, postanowiłem zainwestować 130$ w… w coś innego. Inwestycja okazała się niewypałem, a BitCoin poszybował do 60 tysięcy dolarów za sztukę.

Uchroniło mnie to jednak przed świadomością, czym jest Ekipa Friza.

 

Czym w ogóle jest ta Ekipa?

Do dzisiaj, do momentu rozpoczęcia researchu na temat tego artykułu wiedziałem o nich niewiele. Obijały mi się jakieś dramy z Frizem w proponowanych na Youtube. Wiedziałem też o pojedynku Mini Majka z Kruszwilem przy okazji oglądania, jak Esmeralda Godlewska dostaje oklep.

Sorry, jestem tylko człowiekiem. Tej przyjemności nie mogłem sobie odmówić.

Ekipa składa się z kilku członków.

  • Karol “Friz” Wiśniewski,
  • Łukasz “Wujek Łuki” Wojtyca,
  • Marta “Murcix” Błoch,
  • Kamil “Poczciwy Krzychu” Chwastek,
  • Jakub “Patec” Patecki,
  • Mateusz “Tromba” Trąbka,
  • Maria “Marcysia” Ryskala,
  • Weronika “Wersow” Sowa,
  • Mateusz “Mini Majk” Krzyżanowski,
  • Piotr “Nowciax” Nowak,
  • Katarzyna “Fusia/Fusialka” Bożek.

Ekipa funkcjonuje także jako odrębna marka z własnym kanałem na YT i IG.

Wspólnie mają 17 milionów subów na YouTube i 20,3 miliona followersów na Instagramie.

Na pewno mają też jakieś TikToki, ale tam ze względów oczywistych i osobistych nie chcę wchodzić.

Trochę przypominają mi stary skład RICH ZONE z Isamu, Gimperem czy Nitrozyniakiem. I choć jakość treści też pozostawiała wiele do życzenia, to np. piosenki “Bombsite A” słucham do dziś.

 

Na czym Ekipa zdobyła fejm?

Przedostałem się do początków ich twórczości. Kosztowało mnie to odwiedziny na stronach, na które normalnie bym nie zajrzał, i akceptację plików cookie, których normalnie bym nie zaakceptował. Doceńcie trud.

Friz zaczynał filmami o Pokemon GO i prankami. Wersow to zdaje się jego kobita.

Ich kanały na YT wyglądają trochę jak po jakiejś czystce. W wielu przypadkach najstarsze filmy mają setki tysięcy wyświetleń i dotyczą od razu uczestnictwa w Ekipie.

Obecnie bodajże śpiewają, czyli zasadniczo nic specjalnego. Śpiewać każdy może. Ludzie o takich zasięgach jak Ekipa mogliby nawet odśnieżać Saharę – i tak będzie na to hype.

Tutaj jedynie ubolewam nad tym, że Ekipa nie promuje czegoś w rodzaju sprzątania lasów, plaży, niewyrzucania plastiku lub czegokolwiek pożytecznego. Szkoda.

 

Dlaczego lody Ekipa są tak popularne?

Zaczęło się od widowni na YT i followersów na Instagramie. Te media to ogromne pole do popisu dla reklamodawców.

Dzisiaj chamska reklama w stylu Media Expert nie przejdzie. Mogą sobie puszczać Cleo do oporu. Banki mogą zatrudniać Dawidów Podsiadło, Chucków Norrisów i Kevinów Spaceyów.

Dziś konsumentowi nie wystarczy pokazać, że celebryta coś poleca. Konsument musi zobaczyć zaangażowanie.

Oto słowo klucz – zaangażowanie.

Dodajmy do tego fakt, że spora część konsumentów przechodzi z TV i radia do social mediów właśnie.

Kojarzycie projekt Superligi w piłce nożnej?

Można mówić, że Florentino Perez jest zgredem z ciśnieniem na hajs, ale w jednym ma rację – młodzież nie ogląda telewizji. Młodzież ogląda streamy, instastories i YouTube. I tam trzeba inwestować.

Spójrzmy teraz na widownię Ekipy. Młodzież. Zgredy, jak ja, nie oglądają ich treści.

Młodzież, która chce być jak Friz, Wersow czy Tromba. Bujać się drogimi autami, mieć wypasione telefony, czaderskie ciuchy, mieszkać w zajebistej chacie i srać pieniędzmi. Śpiewać gównopiosenki na jachcie i słuchać, jak im biją brawo.

Jedni mogą sobie na to pozwolić, bo albo mają kasę (co zdarza się rzadko), albo mają dzianych rodziców. Inni są gotowi zadłużyć się, żeby tylko być trendy.

To smutne, bo Ekipa sprzedaje iluzję. To takie lifestyle’owe porno.

Thanos godlewska mem rzeczywistość jest rozczarowująca

Tym sposobem te dzieci lub ich rodzice gnają do sklepu, by walczyć o lody z edycji limitowanej, jak o sławetnego karpia. Produkt schodzi na pniu, coraz trudniej go dostać. Trzeba zjeździć całe miasto i bić się o loda.

Potem pojawiają się spekulanci, którzy skupują ten produkt skądkolwiek się da, by odsprzedać go z zyskiem. Wzrost popytu wpływa na wzrost podaży, ale gdy podaż pozostaje bez zmian – rośnie cena.

To jeden z myków zarabiania na grach MMO. Skupujesz na masę jakiś popularny przedmiot, który jest potrzebny np. do warzenia eliksirów. Gdy powstaje niedostatek, cena rośnie. Wtedy sprzedajesz to, co masz. Czytałem kiedyś o gościu, który w Black Desert zrobił ten trick. Wydał chyba 50 mln growego złota i skupił jakiś reagent z rynku. Inwestycja zwróciła mu się trzykrotnie. Za cholerę nie mogę znaleźć źródła.

Fakt, wymaga to niejednokrotnie kolosalnej inwestycji, ale z reguły zwraca się z nawiązką.

 

Potencjał marketingowy social mediów i influencer marketingu

W tym przypadku nie są ważne fakty, prawidła ekonomii, socjologii i inne naukowe bzdety. Nie ma znaczenia jakość, poziom, czy gust.

Liczy się to, w co ktoś wierzy.

Gdyby wiara nie była istotna, chrześcijaństwo, judaizm czy islam nigdy nie dotarłyby do milionów osób.

Weźmy takiego Kruszwila. Dla mnie jego treści nie prezentują żadnej wartości. Ni to śmieszne, ni to pouczające. A filmiki pt. “Karzeł cośtam” są wręcz żenujące.

kruszwil kanał na youtube żenada

Nie zmienia to jednak tego, że jego kanał oglądają w ciągu miesiąca miliony osób, a mojego bloga czyta raptem kilkadziesiąt zbłąkanych dusz.

I to nie świadczy o Kruszwilu, tylko o jego audytorii. Bo on nie robi tego dla hobby.

Mało tego, idźmy dalej.

Jake Paul kontra Ben Askren.

Youtuber kontra uczestnik igrzysk olimpijskich z 2008 roku w Pekinie w zapasach w stylu wolnym. Walka na zasadach bokserskich z facetem, który był znany z tego, że nie umie boksować.

Zdaniem wielu ekspertów Ben Askren to jeden z najgorszych zawodników w historii MMA pod względem uderzania i jeden z najlepszych pod względem grapplingu. Wiadomo było, że w ringu bokserskim nie skorzysta z obaleń i chwytów, a jedyne, co ma do dyspozycji to pięści.

Nie zmienia to jednak faktu, że gala sprzedała 1,3 mln PPV po 75$ za sztukę. Taki wynik gwarantowałby 8 miejsce na liście najpopularniejszych gal UFC.

największe gale ufc pod względem pay per view

Zawodnicy MMA na konferencji prasowej, m. in. Anthony Smith czy Uriah Hall mówili jednogłośnie, że Jake Paul zachowuje się jak burak. Jednocześnie przyznają, że marketingowo i biznesowo to było bardzo owocne przedsięwzięcie. Sam Askren jako emerytowany zawodnik MMA nie pogardzi milionem tu czy tam. Znamienny jest fakt, że zaraz po walce jego publika na Instagramie wzrosła ośmiokrotnie i dostał 15 ofert od sponsorów.

 

Przykładów nie trzeba szukać daleko. Mamy wszak nasze rodzime Fame MMA, gdzie Marta Linkiewicz znana z “zabawiania” raperów, czy Seksmasterka znana np. z instrukcji seksu oralnego dostawały lepsze siano za sam udział w walce, niż zawodnicy UFC.

Zawodnicy, nie zawodniczki, bo zawodniczki dostają jeszcze mniej.

O czym to świadczy?

Ludzie są coraz głupsi i nie jest to zwykłe dziaderskie zrzędzenie. IQ ludzkości spada średnio o 7 pkt na pokolenie.

Teleturniej “Wielka Gra” został zdjęty z anteny po 31 latach, ponieważ nie trafiał do ludzi. Nic dziwnego, poziom merytoryczny teleturnieju był bardzo wysoki.

Teraz przyszła pora na “Jeden z dziesięciu“. Emitujące teleturniej TVP1 przegrywało w tym paśmie z TVP2, Polsatem i TVN-em. Hajs się nie zgadza, program trzeba zdjąć, bo “Kozacką miłość” w tym samym momencie ogląda więcej osób.

Polacy znaleźli się w niechlubnej czołówce konsumentów patotreści.

Można potępiać, krytykować, cenzurować, banować do oporu. Nie zmieni to faktu, że tam są zasięgi, a wraz z nimi pieniądze.

 

Skąd boom na lody Ekipa?

To bardzo proste. Zadziałało kilka zasad znanych mi z wykładów o ekonomii.

Najpierw popyt i podaż. Popyt to zapotrzebowanie na dany produkt (przy czym produktem może też być usługa).

Podaż to zdolność rynku do wyprodukowania tego produktu.

Spójdzcie na ten obrazek:

krąg zasada popytu i podaży cykl lekcja życia

Jeśli się nad tym zastanowicie, doskonale obrazuje to przykład owoców i warzyw. Weźmy truskawki.

Ich produkcja jest zależna od pór roku. Ogólnie możemy przyjąć, że sezon na truskawki trwa od połowy maja gdzieś do sierpnia.

Wtedy truskawki dostaniemy najtaniej, bo jest ich na rynku do groma.

We wrześniu kończy się sezon, a więc spada podaż truskawek, gdzie popyt na nie pozostaje mniej więcej ten sam. Jedyne dostępne truskawki pochodzą z importu lub specjalistycznych upraw (np. w halach), których koszt jest znacząco wyższy.

Rośnie zatem cena truskawek. W lecie kilogram truskawek można dostać za 9 ziko. W zimie trzeba dać dwa razy tyle.

Następnego roku od maja, kiedy zaczyna się sezon, ponownie rośnie podaż truskawek, a cena spada.

tesosteron i koło się zamyka mem

Tak to działa w teorii.

W praktyce zdarzają się odchylenia od normy (za businessinsider.com). Odchyleniami od prawa popytu i podaży są:

  1. Paradoks Giffena – dotyczy osób o niskich dochodach oraz dóbr niższego rzędu. Popyt nie spadnie nawet jeśli wzrośnie cena, ponieważ nie ma tańszego zamiennika. Przykłady? W Polsce to może być najtańszy chleb z Biedry czy wódka Parkowa, Krajowa i inna Chu**owa.
  2. Paradoks Veblena – to paradoks Giffena dla bogatych. Popyt nie spada pomimo wzrostu ceny, gdyż bogacze uświadomili sobie, że najwyraźniej dany produkt jest luksusowy i warto go mieć. Dotyczy to luksusowych samochodów, dzieł sztuki, nieruchomości w prestiżowych dzielnicach itd.
  3. Spekulacja – popyt rośnie wraz z ceną, gdyż ludzie myślą, że cena jeszcze wzrośnie. Wspomniany przeze mnie BitCoin jest tutaj całkiem niezłym przykładem.
  4. Owczy Pęd – zwany również mentalnością stada. Jest to sytuacja, kiedy ludzie nabywają dany produkt, “bo inni tak robią”. Uczestnicy owczego pędu często padają ofiarami spekulacji.

Jeśli się dobrze przyjrzeć, w przypadku Lodów Ekipa mają miejsce wszystkie cztery, ale mogę się mylić.

Jestem jednak pewien co do spekulacji i owczego pędu.

 

“Towar jest wart tyle, ile klient jest skłonny za niego zapłacić”

To konsument decyduje, jakie treści chce konsumować. I ile jest skłonny za niego zapłacić.

Produkcje w rodzaju “Warsaw Shore”, “Love Island”, czy “Hotel Paradise” nie pojawiły się w telewizji dlatego, że wnoszą jakieś walory edukacyjne czy rozrywkowe.

Pojawiły się, ponieważ ludzie chcą to oglądać.

To że poziom tych produkcji szoruje po dnie ma absolutnie zerowe znaczenie dla odbiorcy.

Dlaczego w Polsce w ostatnich czasach popularnością cieszy się disco polo, mimo że 99% “twórczości” to najzwyczajniejsza chałtura? Ano dlatego, że ludzie to konsumują. Gdyby ludziska na weselach i imprezach masowo zasłuchiwali się w Bachu czy Beethovenie, zamiast kapel weselnych mielibyśmy orkiestry.

Lody Ekipa nie mają większej wartości niż lody Bambino za 50 gr, które żarliśmy na masę paręnaście lat temu.

Ale mają co innego. Są trendy, a kiedy zaczęły znikać ze sklepów, stały się towarem pożądanym i deficytowym. Ludziska rzucili się na nie, jakby podawano je w złotych woreczkach, a po zakupie można byłoby skleić piątkę z Robertem Makłowiczem.

Dodajmy do tego drugą grupę, która jak zwykle w takich sytuacjach wyczuła piniądz. Poszli do okolicznych sklepów i wykupili te lody, a teraz popychają je na Allegro. Znalazłem licytację sięgającą 220 000 zł.

lody ekipa mieszkanie drake mem 220 000

Szczerze? Jeśli ktoś chciałby dać 200 kafli za loda – niech da. Kto bogatemu zabroni.

 

Dodajmy do tego wartość sentymentalną, której trudno przypisać wartość w pieniądzu.

 

Pranie brudnych pieniędzy

Zapytałem parę osób, co sądzą o fakcie, że lody Ekipa chodzą na Allegro Lokalnie po 200 patyków.

Jedna z odpowiedzi bardzo mnie zainteresowała. Gość napisał, że może chodzić o pranie brudnych pieniędzy.

Przypuśćmy, że akurat mam 200 klocków z haraczy i wymuszeń. Nie mogę pójść do banku i wpłacić na konto, bo przyjdzie Skarbówka i zapyta, skąd mam tyle siana.

Nie mogę iść kupić mieszkania czy samochodu, bo przy zgłoszeniu tego faktu do Skarbówki, urzednicy spytają, skąd mam tyle hajsu. I tak w koło Macieju.

Ale mogę kupić papierek po lodzie za 200 koła. Dogaduję się z nabywcą, odpalam mu jakąś działkę. Pieniążki czyściutkie.

Nie oszukujmy się jednak. Skarbówka, jako specjaliści od dymania na hajs, nie puściliby tego tak łatwo. Pamiętacie sprawę malarza-rzeźnika? Nie ma tak łatwo.

 

Flipping

Po drugie, przypomina mi to Momenty z NBA. Niedawno natrafiłem na kanale Jimmy Hxghroller na taki filmik:

Film trwa ponad 16 minut, ale warto obejrzeć.

Tl;dr: NBA sprzedaje “momenty” z NBA – krótkie filmiki z jakimś zagraniem. Może to być spektakularny wsad do kosza, rzut wygrywający grę, czy zwód.

Momenty wychodzą z numerami seryjnymi. Ten sam moment może mieć różną rzadkość.

Najrzadsze momenty idą za setki tysięcy dolarów.

Setki.

Tysięcy.

Dolarów.

To nie ściema. To się dzieje.

Fragmenty Youtuba za nienormalne pieniądze. Jimmy wychodzi z założenia, że chodzi tu o flipping, a więc ktoś, kto kupuje taki moment, liczy na odsprzedaż z zyskiem.

Być w przypadku lodów Ekipa zachodzi podobny proceder. Być może ktoś, kto daje 900 zł za papierek po lodzie Ekipa, ma nadzieję, że przyjdzie ktoś, kto odkupi go za 1000. Albo 1500.

I możliwe, że ktoś taki przyjdzie. Ale pewnego dnia łańcuch się przerwie. Kupiec nie przyjdzie, a ostateczny nabywca zostanie z papierkiem po lodzie za kilka tysięcy złotych.

Cóż, jak to mówił ziomek, głupich nie żal.

 

Chwyt marketingowy marki Koral

Tak, to całkiem możliwe.

Czy to możliwe? W dzisiejszych czasach jest to co najmniej niewykluczone. Cały czas mam przed oczami obraz z filmu “Sala Samobójców. Hejter”, gdzie główny bohater obsługuje kilka komputerów i kręci gównoburzę.

Dlaczego Koral nie miałby nająć armii trolli do wstawiania aukcji i licytowania papierków? Jeśli spojrzeć na to, co się dzieje, powiedziałbym, że warto było.

Należy zwrócić uwagę na to, że kosmiczne oferty za lody czy papierki pojawiają się głównie na Allegro Lokalnie, które jest mniej restrykcyjne niż główne Allegro.

Allegro jakiś czas temu wprowadziło zasadę do regulaminu, że licytacja jest wiążąca dla obu stron.

Jeśli coś wystawiasz i klient to kupi – musisz sprzedać.

Jeśli coś wylicytujesz – musisz zapłacić.

 

Moralność?

Nieśmieszne, prawda?

Jest bariera finansowa, za którą moralność znika. Brat sprzeda brata, syn matkę, matka syna.

Są dziewczyny, które swoje wdzięki na OnlyFans wyceniają na 10, 15 czy 20 dolarów miesięcznie.

A jest też pan Jan Englert, który odrzucił ofertę za kampanię reklamową za kilka milionów złotych, bo nie po to kończył szkołę aktorską, żeby grać w reklamach.

Każdy ma ją ustawioną na innym poziomie. Są ludzie jak Jarosław Jakimowicz, którzy za pewną kwotę będą reklamować skup katalizatorów.

jarosław jakimowicz reklama skupu katalizatorów

Norbi za odpowiednią opłatą wskaże Wam najlepszy szmatex w okolicy.

norbi ciuchland reklama

Nie wspominając o Tomku Karolaku, którego, jak przycisnąć, można skłonić do autodestrukcji.

tomasz karolak przerwa w zębach reklama paczki

Ale to wszystko jest nic w porównaniu z Natalią Siwiec reklamującą środek na wybielanie odbytu. To nie żart.

natalia siwiec reklama środka na wybielanie odbytu lekcja życia

Do dupy ta reklama, ale płacą, nie?

 

Ekipa Friza ustrzeliła deal życia. Jeden z wielu zapewne. Będą żerować na ciemnocie, póki można.

Myślicie, że dzwoni im gdziekolwiek, co ludzie o tym myślą?

Stawiam swoją następną wypłatę, że nie.

 

Czy to koniec lodów Ekipa?

Z pewnością nie. Nikt o zdrowych zmysłach nie zabija kury znoszącej złote jaja.

Ile było filmów o Rockym? Szybkich i wściekłych nadal kręcą.

Koral już widzi popularność lodów. Friz zarobił milion złotych tylko w marcu. Spece od marketingu widzą, co się dzieje, i choć lody były edycją limitowaną, to idę o zakład, że nie ostatnią. Żądza pieniadze weźmie górę.

Friz z ziomkami wynegocjują lepszy deal, bo sygnują lody swoją marką.

Koral się na to zgodzi, bo i tak skosi kupę hajsu.

Zrobią jeszcze kilka edycji, hype opadnie, rynek się nasyci, cena spadnie, a na koniec ludzie, którzy wydali mnóstwo forsy na lody usiądą i zastanowią się nad sensem swojego postępowania.

 

UPDATE: Koral uruchomił nową linię produkcyjną do lodów Ekipa! Mają wyprodukować nawet milion sztuk na dobę.

Z tego miejsca chciałem pozdrowić ludzi, którzy zapłacili więcej, niż sugerowane przez producenta 2,80 za loda Ekipa. Jak na moje milion sztuk na dobę to rzadka kupa a nie edycja limitowana.

Pozdrawiam też ludzi bijących się przy chłodziarkach w Lidlu. Podejrzewam, że zarówno pracownicy Korala, jak i Ekipa Friza, kisnęli, oglądając was na YT.

Wygląda na to, że producent da ludziom tyle lodów, ile tylko zapragną, a sytuacje takie jak ta:

nie ma lodów ekipa lekcja życia brak

nie będą miały miejsca.

 

Lody Ekipa – o co tu chodzi?

Normalnie napisałbym, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę.

Ale tutaj widać jak na dłoni o co chodzi.

Obawiam się jedynie o ścieżkę, którą ten precedens wytycza. Dawniej dzieciaki chciały zostać lekarzem, prawnikiem czy inżynierem. Potem – programistą, kosmonautą albo marketingowcem.

Dzisiaj dzieci chcą być influencerami. Dojdzie do momentu, w którym nie będzie komu zbudować nam chałupy, ale influencerów będziemy mieli zatrzęsienie.

Ktoś może rzucić hasłem: “Stop making stupid people famous”. I będzie miał rację. Zapierałem się rękoma i nogami, ale moralizatorska, zgredowata część mnie wygrała. Jeśli choć jedna osoba dowie się czegoś o ekonomii, uznam to za sukces.

Chciałbym myśleć, że intelekt ostatecznie wygra, lecz im dłużej żyję i im więcej wiem, tym bardziej jestem przekonany, że film “Idiokracja” to nie komedia, a przepowiednia.

Summary
Lody Ekipa, czyli jak działa wolny rynek
Article Name
Lody Ekipa, czyli jak działa wolny rynek
Description
Dlaczego lody Ekipa są tak popularne? Czemu cena za papierek to 200 tysięcy złotych? I jaka z tego płynie dla nas lekcja? O tym i nie tylko.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments