Agent ubezpieczeniowy – wady i zalety pracy w ubezpieczeniach

  • Daniel B. 
Agent ubezpieczeniowy wady i zalety

W tym artykule poznacie szczegóły pracy jako agent ubezpieczeniowy. Wady i zalety. Plusy i minusy. Za i przeciw. 

Wszystko.

 

Jak zostać agentem? -> https://lekcja-zycia.eu/jak-zostac-agentem-ubezpieczeniowym-i-czy-warto/

agent ubezpieczeniowy plusy i minusy pracy

https://paczaizm.pl/content/wp-content/uploads/som-plusy-dodatnie-i-som-plusy-ujemne-lech-walesa.jpg

 

Plusy pracy jako agent ubezpieczeniowy

Praca agenta ubezpieczeniowego ma swoje atuty. Kto wie, może gdyby moja “kariera” inaczej się potoczyła, dzisiaj nadal sprzedawałbym polisy? 

Chcecie wiedzieć, co przemawia za podjęciem się tej roboty? Oto 5 zalet.

 

Brak limitu zarobków

Istnieje możliwość, że jedyne, co będzie Was w tym przypadku martwić, to drugi próg podatkowy. Ale to prawda – ile wyrobicie, tyle zarobicie. Jeśli dziś założycie firmę a jutro sprzedacie polisę za 20 tysięcy złotych z prowizją 25%, to zarobiliście właśnie pięć koła (minus podatki i reszta).

Żadna firma ubezpieczeniowa nie będzie Wam żałować kasy. Im więcej zarobicie Wy, tym więcej zarobi towarzystwo ubezpieczeniowe.

Zarobki? Zajebiste. Jak pyknie, wynagrodzenie możecie mieć kozackie. Jak nie pyknie, to gorzej. 

Jak wystartować, żeby pykło? Odsyłam do mojego wpisu pt. “Agent ubezpieczeniowy – jak zacząć?“.

 

Niski próg wejścia

Technicznie rzecz biorąc, nie musicie mieć niczego prócz komputera, dostępu do Internetu i drukarki. Powinno zapokoić podstawowe potrzeby. Praca nie będzie łatwa, ale możliwa. Porównując to na przykład do nakładów, jakie trzeba ponieść na założenie sklepu czy firmy budowlanej, początkowa inwestycja w agencję ubezpieczeniową jest śmieszna. 

Nie potrzebujecie ogromnego biura. Wystarczy Wam klitka w dość ruchliwym miejscu. Biuro, jak się uprzecie, możecie mieć w domu. Ze sprzętu biurowego, polecam zaopatrzyć się w urządzenie wielofunkcyjne, czyli skaner, drukarka i ksero w jednym. Ksero i drukarka to wiadomo, a skaner chociażby do skanowania wypowiedzeń OC.

Wystawione polisy to praktycznie dokumenty urzędowe; musicie je mieć względnie pod ręką, ale miejsce przechowywania nie jest dokładnie określone. Do zdjęć do AC lub ubezpieczenia firmy będziecie potrzebowali aparatu, z tym że teraz byle jakim smartfonem można zrobić wystarczająco dobre zdjęcie. A telefon chyba macie, nie?

Szerokie perspektywy

Jak już uda Wam się rozkręcić dobrze prosperującą agencję ubezpieczeniową, jedyne, co Wam zostanie do zrobienia, to nie zepsuć tego. Firma będzie się rozwijać, zatrudnicie pracowników, którzy będą na Was robić, zbudujecie markę, ludzie sami będą do Was przychodzić. 

To nie jest łatwe, ale możliwe do osiągnięcia. 

W pewnym momencie przy marketingu szeptanym i skutecznej załodze, pieniądz robi się sam. Wy musicie jedynie zadbać o to, żeby wszystko działało jak należy. Przechodzicie z aktywnego pozyskiwania klientów na bardziej nadzorczą funkcję.

Ewentualnie ktoś w firmie na górze Was zauważy i pocelujecie któryś z ciepłych stołków. Tutaj – jak wszędzie – są zalety i są wady. Nie musicie się użerać z klientami, nie żyjecie z prowizji, ale presja wyników, odpowiedzialność i ciśnienie z góry rośnie.

 

Praca nie jest ciężka + elastyczny grafik

Owszem, będą dni, kiedy zasuwacie od rana do nocy i przykładowo śniadanie jecie na kolację. Chyba że uda Wam się wciągnać hot-doga na stacji podczas tankowania przed wyprawą do kolejnego klienta. Ale będą też dni, kiedy nie macie pilnych spraw, siedzicie sobie w klimatyzowanym biurze i oglądacie memy. 

Nikt Was nie zatrzyma w biurze dłużej, niż chcecie tam być. Jak macie kaprys, możecie wcale do niego nie przychodzić. 

Przerwa? Kiedy chcesz. 

A może po kropelce na koniec dnia pracy? Żaden problem, chyba że wracacie autem. 

 

Konkursy i benefity

Na to to się trzeba postarać i zapracować, ale jak już zapracujecie, to nie ma czego żałować. Z reguły jest w makroregionie jakiś agent-wymiatacz, papież polis, sułtan składek, który kosi wszystkie konkursy, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście to Wy nim zostali. 

Oprócz tego firma przyjdzie Wam z pomocą i zorganizuje wiele różnych szkoleń, abyście tylko lepiej naganiali ludzi. Niektóre szkolenia nawet będą użyteczne.

Minusy pracy jako agent ubezpieczeniowy

Jak w każdej robocie, także tutaj jest mnóstwo argumentów “przeciw”. Prawdę mówiąc, jest ich dość, żebym nie chciał nigdy do tego wracać i do dziś cieszę się, że odszedłem. 

Dla Was – jeśli jesteście zdeterminowani do podjęcia tej pracy – niech to będzie przestroga, żebyście zawczasu mogli zdecydować.

 

Odpowiedzialność

Odpowiedzialność materialna za pieniądze – własne, cudze, firmowe. Przyjmujecie kasę i macie obowiązek ją przekazać firmie na zasadach określonych w umowie agencyjnej. Jeśli macie przy sobie dziesięć tysięcy utargu z danego dnia i w drodze do banku ktoś Was napadnie – macie problem. Firmy nie obchodzi to, że wybito Wam zęby albo połamano kości. “Dawaj 10 tysi, albo wyciągamy czek”. 

Dodajmy do tego pokusę sięgnięcia po pieniądze. “Wezmę tylko trochę, oddam z prowizji”. Bardzo wielu agentów ubezpieczeniowych wpadło przez to. Samodyscyplina będzie słowem-kluczem Waszej kariery.

Ponosicie odpowiedzialność za klienta. Jedna źle zrobiona polisa może komuś udupić firmę lub zniszczyć życie. Czasem wystarczy zapomnieć coś zaznaczyć lub coś wpisać. 

Zgłoszenie szkody, odmowa wypłaty, firma bankrutuje. 

Wypadek, ciężki uszczerbek na zdrowiu, rodzina popada w biedę. 

Wy nie płacicie nic, przynajmniej jeśli chodzi o pieniądze. Płacicie godnością, wyrzutami sumienia i reputacją. Z kim jak z kim, ale z nieuczciwym agentem ubezpieczeniowym współpraca nie wchodzi w grę.

agent ubezpieczeniowy wady i zalety więzienie odpowiedzialność karna

https://img.freepik.com/darmowe-zdjecie/mezczyzna-w-wiezieniu-ludzie-ktorzy-sa-zablokowani-nie-sa-wolni-zarowno-mysl-jak-i-cialo_2379-1688.jpg?size=626&ext=jpg

 

Odpowiedzialność karna – za naprawdę gruby temat można pójść siedzieć. Najgrubsze tematy to antydatowanie polis (wystawianie polisy z datą wsteczną “po szkodzie”). Dodajcie do tego pracę przy danych osobowych i posiadanie wrażliwych informacji, co w świetle przepisów o RODO nie brzmi zachęcająco. 

Gdyby tego było mało, musicie pilnować dokumentów jak oka w głowie, szczególnie tych, które klient już podpisał, jeśli nie chcecie go fatygować, żeby podpisał drugi raz. Klient w takiej sytuacji może nabrać podejrzeń, że nie wszystko jest w porządku. Umyślne naruszenie przepisów wpędzi Was w kłopoty.

 

Presja wyników

Wspominałem zapewne, że każda firma przyjmie Was z otwartymi ramionami, jeśli chcecie dla niej naganiać klientów. No właśnie, sympatia kończy się po pierwszym kwartale. Może będziecie mieli szczęście i trafi się Wam sensowny menedżer regionalny czy kierownik, który pozwoli Wam robić swoją robotę. A może trafi się Wam menda, co to będzie dzwonić, pisać, przyjeżdżać i, ogólnie rzecz biorąc, zawracać dupę, bo nie robicie tego czy tamtego. 

Za słabe wyniki dostaniecie jeby, nie rekomendują Was do jakiejś nagrody, albo odetną Wam niektóre narzędzia. U nas w firmie dochodziło do sytuacji, gdzie agenci wewnątrz jednego towarzystwa ubezpieczeniowego mieli różne stawki na te same ryzyka! 

W ubezpieczeniach nie ma limitu, nie ma projectów i deadline’ów, nikt nie będzie Wam bił brawa za to, że wykonaliście swoją robotę. 

W każdym ryzyku (komunikacja, majątek, turystyczne, NNW, etc.) powinniście mieć 105% w porównaniu do poprzedniego okresu, a najlepiej więcej. Dotyczy to zarówno klientów nowych, jak i wracających. 

Wasza firma będzie mieć statystyki rok do roku, miesiąc do miesiąca, kwartał do kwartału. Będzie je porównywać i pokazywać, gdzie spadło i gdzie musicie zrobić więcej. 

A jak już zrobicie, to wiecie co? 

Za rok będziecie musieli zrobić jeszcze więcej. Kierat nie ma końca. Oto co w ogłoszeniach o pracę stoi pod pojęciem: “Umiejętność pracy pod presją”, a w praktyce próbujecie zarobić na swoje utrzymanie z małym, wnerwiającym kolesiem pokroju Arkadiusza Czerepacha, który w kółko krzyczy: “Więcej! Więcej!”. 

agent ubezpieczeniowy wady i zalety presja wyników kierownik czerepach

https://i.iplsc.com/artur-barcis-jako-czerepach/0003OEQ1X1ET0HH0-C122-F4.jpg

 

Działalność gospodarcza

Minusy działalności gospodarczej są raczej pośrednie. Dotyczą składek na ZUS i podatków. Jeśli chcecie zostać agentem ubezpieczeniowym, musicie mieć działalność gospodarczą. Nie ma limitu zarobków, co oznacza, że im więcej zarobicie, tym więcej musicie oddać państwu. 

Agent ubezpieczeniowy ma stosunkowo małe koszty prowadzenia działalności. Papier (jeśli nie ma firmowego), czynsz za biuro, faktury za paliwo czy sprzęt, leasing za auto, nazbiera się. 

Ale podatek i ZUS nadal trzeba zapłacić.

agent ubezpieczeniowy wady i zalety działalność gospodarcza podatki i zus

https://nowe.memy.pl/show/big/uploads/Post/297676/15750556138817.jpg

Trzeba też pamiętać o tym, że jak coś pójdzie nie tak, możecie znaleźć się w czarnej dupie, tym bardziej jeśli wzięliście kredyt na mieszkanie i auto w leasing, jak jeszcze mieliście wysokie zarobki. 

Kiedy wysypie się Wam kluczowy klient, wejdzie nowe prawo albo zmieni koniunktura, Wasze zarobki mogą spaść poniżej standardowego poziomu. 

Ba, poczatkujący agenci mogą zarobić dobrze poniżej minimalnej krajowej. I o ile podatku od niskiego dochodu nie zapłacicie, o tyle ZUS-u, nawet małego, nikt Wam nie podaruje.

 

Dress code

Nie sprzedacie polisy za kilkanaście tysięcy, chodząc w koszulkach polo i krótkich portkach. Eleganckie spodnie, koszula, ładne buty, szpanerski zegarek i kilka innych rzeczy. Musicie wyglądać jak prezes, choćbyście cienko przędli. Długie spodnie i koszula to absolutne minimum. 

Co najbardziej dawało mi się we znaki, to upały. O ile w zimie nie miałem problemu z chodzeniem w koszuli, o tyle w lecie przy 35-stopniowych upałach miałem dość tej elegancji.

agent ubezpieczeniowy wady i zalety dress code

https://ucarecdn.com/7aef4fa6-44ae-447b-948b-14c8a0bbd211/-/format/auto/-/preview/3000×3000/-/quality/lighter/

 

Znam ludzi, którzy cały rok chodzą tak ubrani. Albo to lubią, albo chcą stwarzać pozory. Cokolwiek to jest, jeśli do nich należycie, dress code nie będzie Wam przeszkadzał.

 

Praca z ludźmi

Sprzedaż ubezpieczeń to, jak nazwa wskazuje, sprzedaż. Ktokolwiek pracował w sprzedaży, ten wie, że mentalność “płacę – wymagam” może dać się we znaki. Kontakt z klientem nieraz bywa nieprzyjemny.

Nie zrozumcie mnie źle – klient płaci i ma prawo wymagać zaspokojenia potrzeb, ale czego innego, niż mu się wydaje. Żaden agent nie sprzeda Wam polisy za pół darmo, bo mu za nią płacicie. Żaden szanujący się agent ubezpieczeniowy nie złamie prawa i nie zaryzykuje utratą prawa do wykonywania zawodu. Jako klient, który faktycznie płaci, możecie oczekiwać świetnej obsługi, rzetelnej wiedzy, solidnej polisy i zaufania, a nie cudów.

To nie znaczy, że klienci nie będą upierdliwi. Tym gorzej, bo jako agent ubezpieczeniowy musicie trzymać poziom. Nawrzeszczycie na klienta, to Was wszędzie obsmaruje od Facebooka aż po Google Moja Firma

Dobra rada – nie wkurzajcie agenta ubezpieczeniowego. Nie warto. Agent ubezpieczeniowy nie powie Wam pewnych rzeczy, nie każe spadać na szczaw, bo jesteście dla niego niemili. Ale sprzeda Wam takie ubezpieczenie, że popamiętacie. Dostaniecie kilka stówek dopłaty, regres ubezpieczeniowy, albo karę za brak OC (znałem i takich co celowo przegapiali termin) i kto będzie temu winny? Wy. Przyjdziecie z reklamacją, firma zbada sprawę i orzeknie:

– Tu jest Wasz podpis, więc zgodziliście się na warunki. 

I siema. 

Po czterech latach w ubezpieczeniach postanowiłem, że nigdy więcej nie będę pracował w sprzedaży bezpośredniej, a tym bardziej w systemie prowizyjnym. Jeśli Wam to nie przeszkadza, to śmiało.

Techniczny brak urlopu

Charakter pracy nie pozwala na całkowite odcięcie się od biznesu. Klienci zawsze mogą znaleźć Wasz adres email i numer telefonu i próbować nawiązania kontaktu. Większość Waszej pracy odbywa przy pomocy telefonu, czasem za pośrednictwem maila. Klienci, którzy chcą Was odwiedzić w biurze, też się zdarzają (nawet dość często), ale z reguły poważny człowiek chce się najpierw dowiedzieć, ile będzie kosztowało, i czy zastanie Was w pracy. 

Oznacza to, że jak sobie chillujecie na plaży nad Morzem Egejskim po ciężkim, wymagającym roku pracy, może się odezwać Wasza komórka, a niej z padnie pytanie:

– Ile za OC na Matiza?

Nie oznacza to, że musicie kończyć na szybko drinka, zrywać się z urlopu i gnać na złamanie karku, żeby wystawić polisę. Myślący agent ubezpieczeniowy pozałatwia bieżączkę wcześniej, żeby nie mieć pilnych spraw przez tydzień lub dwa, ewentualnie ma zastępstwo. Chodzi bardziej o fakt upierdliwego przeszkadzania.

Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że mając komputer, drukarkę i połączenie z Internetem, możecie pracować zawsze i wszędzie. Niekiedy wydarzy się coś pilnego i zamiast oglądać z żoną film na Netflixie, będziecie liczyć składkę.

Poza tym, agent ubezpieczeniowy utrzymuje się ze sprzedaży polis. Nie sprzedaje polis – nie ma kasy. Na początku kariery raczej nie możecie sobie na to pozwolić.

 

Agent ubezpieczeniowy – wady i zalety

To tyle jeśli chodzi o wady i zalety. Przekonałem Was? Zniechęciłem? 

Cokolwiek zaszło, cieszę się, że dzięki mnie nie podejmiecie złej decyzji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *